20160307

Domy z fantazją

Domy charakterystyczne dla Bułgarii mają kamienną podmurówkę i drewniane piętro. Wszystkie są przykryte dachówkami, wiele z nich jest zrobionych z kamienia. Na górskim terenie, starano się wykorzystać każdy kawałek wolnego miejsca, dzięki czemu niektóre budowle są nienaturalnie smukłe, często drewniane piętro wygląda jak za duży klocek ułożony z fantazją na kamiennym parterze.




Malutka wyspa, wąskie uliczki...


Twarzą w twarz


Te domy leżą tu sobie ponad 200 lat i patrzą na błękitne fale Czarnego morza

20160218

Podróż do przeszłości


Czy lubicie podróżować w czasie? Jeśli tak, odpowiednim, intrygującym miejscem do takich wypraw jest bułgarski Plovdiv (Płowdiw). Możecie tu przenieść się do czasów Rzymian, poczuć klimat Imperium Osmańskiego i powoli, wąskimi uliczkami z XVIII i XIX wieku wrócić do rzeczywistości.


Rzymski teatr w Płowdiw
Płowdiw jest miastem siedmiu wzgórz. Za ich powstanie jest odpowiedzialny Hemus zakochany w mieszkającej tu pięknej Rodopie. Zazdrosny o innych adoratorów, zrzucał skalne głazy mające uchronić ukochaną przed ich wzrokiem. W końcu Hemus zmienił w kamień dziewczynę nie odwzajemniającą jego uczuć i od tego czasu zaczęto nazywać jej imieniem góry sąsiadujące z miastem.


Dżambaz tepe

1885 rok
   




20160215

Trak i przyjaciel koń


Dużą wiedzę o Trakach zamieszkujących Bułgarię, o ich codziennym życiu, obyczajach i wyobrażeniach o świecie Hadesa mamy m.in. z malowideł pozostawionych w grobowcach. Wiadomo, że bardzo kochali konie i poświęcali im wiele czasu. Na większości obrazów i fresków są one obecne.
O tym jak Trakowie hodowali zwierzęta domowe i czym je karmili pisał dość szczegółowo Arystoteles (IV wiek  p.n.e.). Do naszych czasów przetrwała też tablica z wyrytymi wskazówkami dla posiadaczy koni. Wynika z niej, że cykl, który miał na celu osiągnięcie porozumienia między jeźdźcem, a wierzchowcem powinien trwać nie mniej niż 200 dni. Trakowie uważali, że ze zwierzęciem należy się zaprzyjaźnić, spędzać z nim dużo czasu, wspólnie pływać. Przed treningiem i większym wysiłkiem stosowano rozgrzewkę. Spisano także ile razy dziennie i czym żywić konia.


Naukowcy po analizie tekstu doszli do wniosku, że wytyczne mają wiele wspólnego z metodami stosowanymi współcześnie  podczas treningu sportowców, kiedy to stosuje się określoną dietę, w odpowiednich proporcjach występuje obciążenie organizmu i odpoczynek. 
Trakowie nie rozstawali się ze swoim przyjacielem w chwili śmierci. Wierzyli, że przechodząc z jednego świata do innego, lepszego, muszą pozostać razem. Konie znalezione przez archeologów w grobowcach, mają na sobie wspaniałe, zdobione uprzęże i wiele ozdób.  


20160213

Bułgaria. Music Idol


Zapraszam dziś na chwilkę z muzyką. Stefan - uczestnik "Idola" śpiewa bardzo starą bułgarską piosenkę "Koi ushi bairiaka" (Koj uszi bajriaka - Kto uszył chorągiew)

20160207

Złych duchów brak. Zima w odwrocie.

Każdego roku w okresie karnawału, w styczniu i w lutym, kukeri wyruszają spełniać swoje rytuały. Mają oni do wykonania trudne zadanie. Odganiają złe duchy, żeby zapewnić miejscowej społeczności dobry rok, bogate zbiory, zdrowie i szczęście.

Ten bardzo stary, powszechnie kultywowany obyczaj jest wpisany na światową listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. W całej Bułgarii podczas licznych festiwali, odbywają się kukerskie spotkania. Największe ma miejsce w Pernik, dzięki czemu mieszkańcy miasta mogą mieć 100% pewności, że u nich żaden demon nie miałby odwagi zostać. Przy okazji kukeri wypraszają panią Zimę.

 




20160203

Z psem i kotem do Bułgarii

Jeśli podróżujemy samolotem małego pieska lub kotka możemy mieć na kolanach (za dodatkową opłatą). Linie lotnicze określają na swoich stronach warunki przewozu i maksymalną wagę pupila podróżującego w kabinie.


Relaks przed podróżą...

Informacja z 2016 roku.

Pomimo obowiązujących na terenie Unii Europejskiej jednakowych zasad przewozu zwierząt w celach niehandlowych (do pięciu zwierzaków), niektóre kraje mają dodatkowe wymogi (np dodatkowe szczegółowe badania krwi). Zawsze przed wyjazdem należy upewnić się czy nie dokonano zmian w obowiązujących przepisach, także w krajach tranzytowych, jeśli jedziemy samochodem (np na teren Węgier nie mogą wjechać psy niektórych ras i w typie tych ras). Informacji o aktualnych przepisach wjazdowych udzielają ambasady.
Przy wjeździe do Bułgarii pies lub kot musi posiadać identyfikator wpisany w paszporcie. Może to być:
-elektroniczny mikrochip spełniający techniczne wymogi do odczytu określone w odpowiednich rozporządzeniach obowiązujących w Unii Europejskiej 
lub 
-czytelny tatuaż jeśli był wykonany przed 3 lipca 2011 r., należy mieć też przy sobie dokument potwierdzający datę oznakowania tatuażem.
Podróżując ze zwierzęciem domowym, trzeba mieć paszport wg wzoru obowiązującego od XII-2014 r. z m.in. wpisanym numerem identyfikacyjnym, danymi i podpisem właściciela, danymi uprawnionego lekarza weterynarii (z adresem i nr. telefonu), szczepieniami (okres ważności pierwotnego szczepienia p/wściekliźnie  liczy się od dnia nabycia odporności –minimum 21 dni), zabezpieczeniem p/pasożytom wewnętrznym i zewnętrznym (pchły/kleszcze), data badania krwi na obecność przeciwciał p/wściekliźnie, itdPaszporty dla zwierząt wydają upoważnieni weterynarze (trzeba się zgłosić odpowiednio wcześniej - w różnych miejscach są różne terminy wydania dokumentu). 
Jeśli z pupilem nie podróżuje właściciel wpisany w paszporcie, należy posiadać odpowiednie pełnomocnictwo w języku polskim i angielskim (tłumaczenie przysięgłe).
Hodowców jadących na wystawę obowiązuje posiadanie dodatkowych dokumentów.

20160131

Bułgaria. Nowe ceny winiet

Aktualne ceny winiet, paliwa, opłat przy przekraczaniu granicy znajdują się

Na drodze ze Złotych Piasków w kierunku centrum Varny





20150918

Dziś na granicy czyli czekanie nie musi być nudne...

Z powodu uchodźców, na wielu bałkańskich granicach tworzą się kolejki. Długiego czasu oczekiwania na przejazd nie musi wypełniać złość, zniecierpliwienie czy nuda.

Tak było dziś na granicy bułgarsko-serbskiej w Kalotina. Film przesłał jeden z oczekujących Bułgarów.


20150912

Śmiać się czy płakać?

Może nie powinnam tego pisać? Nie mogę się jednak powstrzymać... Czasem trafiam (nie zawsze przypadkiem) na wypowiedzi o Bułgarii. "Informatorzy" dzielą się swoją wiedzą, polecają to i owo... Nie mam na myśli wrażeń z pobytu w tym kraju, bo każdy ma prawo mieć inne odczucia. Również te negatywne. Można z nimi jedynie polemizować.
Bywalcy najczęściej nadmorskich kurortów często polecają na portalach podróżniczych i blogach różne miejsca, w których byli (a może chcieli być, a nie dotarli?). Z natłoku informacji dla turystów wyjeżdżających do Bułgarii na dziś wybrałam kilka.

"Najważniejszym miastem jakie należy odwiedzić w Bułgarii jest Istambuł, a w nim Błękitny meczet". Natychmiast po przeczytaniu tego zdania sprawdziłam czy przypadkiem Bułgarzy nie podbili Turcji? Ufff... Ulga. Nic takiego się nie stało.
Czytam dalej: "W Sofii wart obejrzenia jest największy i najsłynniejszy w Bułgarii - klasztor Rylski." Od razu myślę: - Przemieścił się? Nieee. Ciągle jest oddalony od stolicy o ponad 100 km i leży na terenie innego województwa.
Z olbrzymim zainteresowaniem kontynuuję lekturę: "Na szczególną uwagę zasługuje ciekawa i różnorodna muzyka folkowa, znana na świecie od połowy lat 80" (naprawdę??!!! - to ja się tak dziwię) "i uważana za kulturalną wizytówkę. (...) Tradycyjnie muzycy to Cyganie, których występy są ekspresyjne"... Eeech... biedni Bułgarzy... oni nawet nie wiedzą, że takie mają tradycje... może jednak czasem lepiej żyć w nieświadomości?...
Autor (lub autorka) równie "oryginalnie" wypowiada się na temat obyczajów i kuchni. Gdyby istniał międzynarodowy konkurs na tekst "Fantazje o Bułgarii", temu wpisowi dałabym zaszczytne pierwsze miejsce.



Ze strony biura podroży, którego nazwy nie wymienię (nie będziemy im robić reklamy ) dowiedziałam się wielu "ciekawych" rzeczy o kuchni, piciu napojów i obyczajach w Bułgarii.
Informuje się tu turystów, że "Innymi alkoholami są: boza - słodkie, gęste piwo"... dalej cytować nie będę. Skąd taka informacja o boza? Przecież nie jest piwem i w niczym go nie przypomina. Wygląda jak kakao lub kawa z mlekiem, nie smakuje jak piwo i pije się to zwykle na śniadanie.
Natychmiast przypomniałam sobie, że o tym bułgarskim "piwie" już czytałam we wcześniej cytowanych postach "z cyklu" fantazjuję o Bułgarii... Kto pierwszy uznał niepowtarzalne bałkańskie boza za piwo? Nie wiemy. Informacja pofrunęła w świat.
To samo biuro podróży zaleca turystom: "przy wymianie waluty należy korzystać wyłącznie z kantorów wymiany". W tym momencie ręce mi opadły. Większość kantorów (głównie w kurortach) pobiera bardzo wysokie prowizje i klient dużo traci. Zamiast 190 lewów można dostać np 150. (Pieniądze należy wymieniać wyłącznie w bankach.)

Na stronie biur podróży przeczytałam:
-"Miasto Obzor posiada najdłuższą plażę na całym bułgarskim wybrzeżu."
-O Ahtopol: "Niewielu również wie, że w mieście posiadającym najdłuższą plażę na bułgarskim wybrzeżu...itd"
-"Skorpilovci  to (...) miejscowość, która może pochwalić się najdłuższą plażą nad bułgarskim wybrzeżem Morza Czarnego."

Śmiać się czy płakać?




  

20150911

Czarnomorska perła - nigdy nie jest za późno...

Złote Piaski - perła czarnomorskiego wybrzeża, administracyjnie podlega pod urząd dzielnicy Varny – Primorski. Leży na obrzeżach miasta, 17 km od centrum.

Piękne szerokie plaże, hotele, kasyna, Aquapark, dyskoteki, restauracje, programy folklorystyczne, muzyka na żywo, nocne imprezy na plaży... przyciągają tu turystów z całego świata. Skutery, narty wodne, windsurfing, flyboard, wakeboard, loty spadochronowe, to tylko niektóre atrakcje. (...)
Złote Piaski to także Park Przyrodniczy i lecznicze źródła mineralne.

Ceny w Złotych Piaskach są jak wszędzie zróżnicowane. Pomimo nie przemijającej sławy kurortu, nie zawsze są wygórowane i wbrew niektórym opiniom, luksus zamieszkania w hotelu usytuowanym "na pierwszej linii" niekoniecznie musi oznaczać duży wydatek. Przykładem jest "Bonita" z oferty Fostertravel oddalona od plaży "o krok". Przechodzimy na drugą stronę lokalnej uliczki i jesteśmy nad morzem otoczonym kramikami, kafejkami, restauracyjkami.
Hotel mieści się w 14-piętrowym budynku, w każdym pokoju jest łazienka, TV, klimatyzacja i najważniejsze - balkon z pięknym widokiem na morze lub czarnomorską perłę.


"Bonita" Foto: Fostertravel

Nasze "pozasezonowe" wspomnienia z "Bonity"





20150908

Koniec dnia też jest piękny...

Zasłużony wypoczynek po pracowitym dniu wypełnionym plażowaniem...



20150810

Bułgaria. Martwa fala zabiera swoje ofiary

  "Martwa fala" zabrała swoje kolejne ofiary - 2 turystów - w Słonecznym Brzegu i w okolicy Varny.
 
Powyżej fragment - TU cały tekst ↑
 

  Nawet jeśli morze wydaje nam się spokojne i bezpieczne, zaufajmy tym, którzy wydają decyzję o zawieszeniu flagi zabraniającej wchodzenia do wody.
  Wtedy kiedy najczęściej występuje opisane zjawisko, ma w Bułgarii swoje święto Św. Iliya, "odpowiedzialny" m.in. za deszcze, grad i burze. Od dawien dawna mówiono w ludowych przekazach, że w ten dzień morze zabiera najwięcej ofiar. O legendzie, w której prawdy jest więcej niż ziarnko napisałam w mojej książce "W bałkańskim kociołku".
 „Martwa Fala” powstaje pod wodą, dlatego też powierzchnia wydaje się być spokojna, ale niestety, tworzące się przy dnie prądy wsteczne wciągają w głąb morza
  Ratownicy bułgarscy radzą (w przypadku znalezienia się w zasięgu fali) płynięcie po przekątnej w stronę brzegu. Zjawisko jest tak niebezpieczne, że co roku w Bułgarii na skutek „martwej fali” notowane jest kilkadziesiąt przypadków utonięć.
 
  O martwej fali napisałam TU post zawierający także animacje ilustrujące zjawisko, pokazujące jak znaleźć się poza zasięgiem zasysającego prądu. (link w tekście kieruje do wpisu)
 

20150804

Bułgaria. Kolejką linową na plażę


Do znanych warneńskich plaż należy Kabakum, położna między kurortem Św. Konstantyn i Elena, a Złotymi Piaskami. Jak wszędzie, oferuje się tu turystom wiele wodnych atrakcji, również tych podnoszących poziom adrenaliny.
Turyści mieszkający wyżej mają do dyspozycji kolejkę linową dowożącą i odwożącą plażowiczów z Kabakum. 




20150803

Bułgaria. Prawda czy fałsz?

W każdym miejscu, które odwiedziliśmy w Bułgarii po raz kolejny, dostrzegamy coś czego nie widzieliśmy za pierwszym, drugim, trzecim razem...
Piszemy o ojczyźnie Traków, że jest piękna, różnorodna i zaskakująca, bo robi na nas właśnie takie wrażenie. Są tacy, którzy podzielają naszą subiektywną opinię o tym kraju pełnym ciekawostek, a więc to chyba prawda?