20160724

Morska stolica i...

W ostatnim wpisie wspomniałam o podróży Z Ruse do Varny. A jak Varna to....???





20160723

Klif w kolorze pomarańczy?


Dowiedziałam się dziś, że w sieci, na nieznanej mi wcześniej stronie (cytaty, aforyzmy) są cytaty z naszych książek. Niektóre zostały wklejone na zdjęcia, które w niczym nie przypominają miejsca opisywanego w cytacie.
Czy powinniśmy się cieszyć? Może niektórzy odpowiedzieliby: - Tak. My - nie jesteśmy uradowani tym, że tak się dzieje. Jest nam bardzo przykro. Teksty, które czytacie, urodziły się w naszych głowach i to my chcemy decydować o tym kiedy, gdzie, ile i na jakim tle będą publikowane (zamieszczanie cytatów jest także uwarunkowane odpowiednim artykułem prawa autorskiego).

Bardzo proszę, zanim skopiujecie fragment jakiegokolwiek tekstu, pamiętajcie o istnieniu praw autorskich. Zawsze możecie napisać i zapytać.

PS. Opis zacytowany na wymienionej stronie, wklejony na zdjęcie zamieszczone w górnej części tego wpisu, odnosi się do klifu widocznego na zdjęciu poniżej.





20160720

Kiedy strzeli batem święty Iliya


   Mknie po niebie ognisty wóz ciągniony przez galopujące rumaki. Zaprzęgiem powozi święty Iliya „odpowiedzialny” za deszcze, grad i burze.  (...)


   Święty ma swój dzień 20 lipca. Stare przekazy ludowe mówią, że nie należy się wtedy kąpać w Morzu Czarnym, bo zabiera ono tych, którzy się w nim znajdują. Według starego kalendarza dzień świętego wypadał 2 sierpnia, a więc może warto zachować ostrożność i tego dnia, bo morze nie przestało zabierać swoich ofiar. Dziś nazywa się je ofiarami martwej fali, występującej w Bułgarii najczęściej właśnie w tym okresie.
   Czy ta historia nie potwierdza po raz kolejny, jak wiele mądrości i ziarenek prawdy jest w ludowych opowiastkach?

 Legenda o świętym przemierzającym niebiańskie autostrady jest w książce "W bałkańskim kociołku".
Wpis o martwej fali - zjawisku występującym w Morzu Czarnym i o tym, co należy zrobić, żeby wydostać się z zasięgu niebezpiecznego żywiołu znajdziecie TU

Foto nr. 2 - bułgarska ikona z 1831 roku, autor nieznany. 




 

20160715

Pogodowe wariacje



W Bułgarii ogłoszono dziś kod żółty (ryzyko niebezpiecznej pogody). Dotyczy on 7 województw (w tym nadmorskich), w których temperatury mogą się wahać w granicach 33-38 stopni (temperatura wody w morzu wynosi - 25-27 stopni).
Dla 8 innych województw ten sam kod obowiązuje z powodu deszczu i silnych burz.
Pisałam niedawno o martwej fali, która w tym roku pojawia się w różnych regionach w nietypowym terminie. Warto o tym pamiętać.

20160709

Ofiary martwej fali


  Piękne morze bywa zdradliwe i niebezpieczne. 
  W dzisiejszym wpisie (dla tych, którzy nie czytali lub zapomnieli) powtórzę to, co już pisałam o zjawisku „martwej fali” występującym w Morzu Czarnym, najczęściej w sierpniu.  Jest ono bardzo niebezpieczne   i co roku na skutek „martwej fali” (trwającej zwykle kilka dni)  notowane jest w Bułgarii kilkadziesiąt przypadków utonięć.
 „Martwa Fala” powstaje pod wodą, dlatego też jej powierzchnia wydaje się być spokojna, podczas gdy powstałe przy dnie prądy wsteczne - wciągają w głąb morza (martwa fala na ogół nie jest bardzo szeroka).

foto: www.spasitelbg.com

  Nawet jeśli morze wydaje się Wam spokojne i bezpieczne, zaufajcie  tym, którzy wydają decyzję o zawieszeniu flagi zabraniającej wchodzenia do wody.
  Jeśli zdarzy się komuś znaleźć w zasięgu martwej fali, Bułgarzy zapewniają, że tylko zachowanie spokoju i nie poddanie się panice pozwoli wyjść z opresji. Nie należy tracić sił w walce z zasysającą falą. Ratownicy zalecają płynąć w kierunku brzegu po przekątnej (powrót w linii prostej jest niemożliwy). Szczególnie zagrożone są osoby nieumiejące pływać, stojące przy brzegu w wodzie do pasa lub głębiej.

foto: www.spasitelbg.com
___

  W 2015 roku groźne zjawisko przez 14 dni (dłużej niż zwykle) zagrażało kąpiącym się w Morzu Czarnym. I chociaż martwa fala występuje zwykle w sierpniu, w tym roku pojawiła się ona na krótko pod koniec upalnego czerwca  i zabrała swoje ofiary w Słonecznym Brzegu i w Aheloy. Z martwą falą jest związana legenda, w której prawdy jest więcej niż ziarnko. Napisałam o tym w książce "W bałkańskim kociołku".
 
Zapraszam na moją nową stronę, na której o Bałkanach też jest kilka słów (w prawej kolumnie są odnośniki do niektórych tekstów).
 


20160705

Nie będzie ratunku - powiedziała jasnowidzka




Już nie raz pisałam o Vandze, więc pewnie wiecie kim była. Dziś chcę zacytować kilka uniwersalnych słów, które powiedziała słynna bułgarska jasnowidzka. Odnoszą się one do nas wszystkich.
"Nie będzie ratunku jeśli nie staniemy się lepsi, jeśli nie pomożemy bliskim w potrzebie, jeśli nie wykorzenimy z duszy zawiści, nienawiści, złości, pragnienia zemsty, władzy i pieniędzy, jeśli nie zrewidujemy własnego sumienia".

W książce "W bałkańskim kociołku" Notatki z podróży po krańcu Europy  napisałam m.in. o Vandze, miejscach z nią związanych i historiach, które nadal intrygują media i zwykłych ludzi.

20160702

Urlop na chybił-trafił?




Pomimo tego, że Bułgaria oferuje turystom nie tylko ciepłe morze, ale także wspaniałe góry z fantastycznymi jeziorami i zalewami, polskie biura podróży zachęcają głównie do wyjazdów nad morze. Propozycji jest wiele, ale nie każdy, nawet luksusowy czarnomorski kurort zadowoli każdego. Musicie wiedzieć GDZIE jechać, żeby urlop był udany.  Każdy z nas jest inny, a więc zastosowanie sposobu na chybił-trafił niekoniecznie się sprawdzi. Przed podjęciem decyzji o wyborze najodpowiedniejszego miejsca dla siebie, odpowiedzcie sobie na kilka pytań:
- czy marzy się Wam wyłącznie nacieszyć na zapas dniami spędzanymi na złotej plaży, wieczornymi spacerami brzegiem morza i kolacjami w urokliwych restauracyjkach?
- czy może pragniecie przede wszystkim zakosztować nocnego życia w dyskotekach, restauracjach i kasynach na brzegu morza?
- a może po słonecznej kąpieli na plaży lubicie wyruszyć na zwiedzanie ciekawych miejsc w okolicy i chcielibyście mieć do nich nieskomplikowany dojazd?

O tym jaka jest alternatywa dla niektórych, trochę odizolowanych miasteczek turystycznych pisałam w niektórych wpisach na tej stronie. Wszystkiego po trochu zakosztujecie między innymi w pięknym  Sozopolu. 



20160626

Szopska wcale nie jest szopska





Szop to mieszkaniec rejonu Szopłuk otaczającego stolicę Bułgarii. Szopską sałatkę świetnie znają miłośnicy kuchni bałkańskiej. Wbrew nazwie, "szopska" wcale nie jest szopska. Nie jest też sałatką przywiezioną do Sofii przez mieszkańców okolicznych wsi (jak informują niektórzy).  

Obecnie stałymi składnikami sałatki szopskiej są pokrojone w kostkę pomidory i ogórki, starty (lub w kostkach) ser (typu feta) i oliwa, którą polewa się całość.

O Szopach, o rejonie, który zamieszkują i o historii słynnej szopskiej sałaty przeczytacie w książce "W bałkańskim kociołku"

  


20160610

Góry, które po księżniczce odziedziczyły urodę


Tracka księżniczka Rodopa i jej ukochany przybrali imiona Bogów: Hery i Zeusa. Ta wielka zuchwałość musiała być ukarana.
Ona - została zamieniona w piękny łańcuch górski nazwany od jej imienia Rodopy.
On - stał się pasmem Hemus.
Na wieki rozdzieliła ich płynąca między nimi rzeka Hebros.


Książka o Magicznych górach, które po księżniczce odziedziczyły urodę i wdzięk.